CYKL „ARCHETYPY MIŁOŚCI” / TOM I · PREMIERA: JESIEŃ 2026
Syrena i Książę.
Jedna miłość, dwa języki
i
Książę
AUTORKA
Victoria Itaesto
CYKL
„Archetypy miłości” · Tom I
PREMIERA
Jesień 2026
OKŁADKA
Wizualizacja poglądowa
SŁOWO OD AUTORKI
„Napisałam książkę o niespełnionej miłości — o tym, jak bardzo boli, gdy ukochana osoba odchodzi i nas nie wybiera, choć zapewniała o swoich uczuciach.”
Victoria Itaesto
01 — OPIS
Jedna miłość, dwa języki
Syrena wierzyła, że miłość wszystko wybaczy. Straciła swój głos, żeby tylko zatrzymać ukochanego. Książę miał własną prawdę, której Syrena nigdy nie usłyszała. Kochał ją po swojemu, wciąż związany z Królową Matką, niewidzialną trzecią osobą w tym związku.
„Syrena i Książę” to jedna historia miłosna opowiedziana dwa razy. Jedna miłość, dwa języki — i dwie prawdy, które się mijają. Czy Syrena jest zdolna wyjść ze swojego Oceanu i nauczyć się twardo stąpać po Ziemi? A Książę — zostać zdecydowanym Królem i zawalczyć o swoją miłość? Historia ich miłości wciąż może mieć szczęśliwe zakończenie.
SYRENA
Zrezygnowała z własnego głosu, by chronić spokój ukochanego.
KSIĄŻĘ
Książę kocha po swojemu, ale nie potrafi unieść siły własnego uczucia.
KRÓLOWA MATKA
Niewidzialna, lecz wpływowa trzecia osoba w tym związku.
Historie przedstawione w moich książkach są literacką fikcją inspirowaną wzorcami, archetypami i scenariuszami, które obserwuję w pracy z klientami. Nie opisuję konkretnych osób ani sytuacji z sesji i nie ujawniam żadnych szczegółów pozwalających na ich identyfikację.
KUP KSIĄŻKĘ
Syrena i Książę.
Jedna miłość, dwa języki
Premiera: jesień 2026. Książka będzie dostępna w dwóch kanałach:
Linki do sklepów pojawią się w dniu premiery.
Z PUBLIKACJI AUTORKI
Cytat z książki „Syrena i Książę. Jedna miłość, dwa języki”
Fragment z książki „Syrena i Książę. Jedna miłość, dwa języki”
„… Zaczęłam się zastanawiać, kim teraz jestem. Dawniej byłam Syreną, żyjącą w swoim podwodnym świecie, w oczekiwaniu na wielką miłość i swojego Księcia. A kim jestem teraz – z sercem pełnym miłości, ale już nieczekającą na kogoś, kto „pozwoli” go kochać? Zaczęłam czuć, jakbym nauczyła się wynurzać z głębin Oceanu – i wyszłam na brzeg. A na tym brzegu zobaczyłam bezkresne niebo i przestworza obłoków, które kochałam jeszcze w dzieciństwie. Zobaczyłam, jak piękne jest życie. Zwiewne kształty chmur – archetypiczne postaci ze wszystkich legend, wszystkich mitów, które kocham: oto Kleopatra, walcząca z równą namiętnością o miłość i imperium, oto Eurydyka i Orfeusz, rozdzieleni na zawsze jednym spojrzeniem … Mogłabym patrzeć na to niebo w nieskończoność.
Wyszłam na brzeg i, co najważniejsze, poczułam, że moje serce jest ciepłe, żywe, tętniące. I uśmiechnęłam się. Teraz moja miłość należy do mnie. A jeśli na mojej drodze pojawi się człowiek, dla którego ta moja żywa miłość będzie miała znaczenie – podzielę się nią z nim…”
